Płatkami róż usłane

niedziela, 31 stycznia , 2021|Historie|
Rating: 5.0/5. From 4 votes.
Proszę czekać...

Pamiętam maleńkie, pomarańczowe, pachnące, śliczne- róże babci Gertrudy. Babcia Gertruda była kochana, zawsze uśmiechnięta i ciepła i kochała róże. Nie była moją prawdziwą babcią a babcią mojej najlepszej przyjaciółki z dzieciństwa. Jej ogród wyglądał jak z bajki i był dla mnie, kilkuletniej wówczas dziewczynki krainą jak z baśni. Prawie każdego dnia po szkole bawiłyśmy się w jej pachnącym, różanym ogrodzie- nie raz dostawałyśmy burę, gdy piłka lądowała w jej ukochanych krzaczkach. Moje dziecięce lata to róże! Czerwone i potężne były doskonałą kryjówką podczas zabawy w chowanego, płatkami różowych posypywałyśmy głowy gdy byłyśmy księżniczkami a krwistoczerwone dekorowały nasze dziecięce śluby 😉 Biały puch maleńkich różyczek wzdłuż wjazdu był naszym wybiegiem gdy przebierałyśmy się w ubrania starszej siostry i bawiłyśmy w modelki a na Dzień Mamy zawsze dostawałyśmy zgodę na tworzenie darmowych bukietów dla naszych mam. W tak wspaniałym, sielskim i różanym klimacie dorastałam, doskonale pamiętam ten zapach różanego ogrodu i zapach babci Gertrudy.

W połowie podstawówki rodzice zdecydowali się na przeprowadzkę do innej miejscowości. Nie widywałam już mojej najlepszej  przyjaciółki, nie widywałam już babci Gertrudy, nie widywałam już jej różanego ogrodu- zamieszkałam w bloku! Moja przygoda z różami została przerwana na ponad 15 lat! Nasza listowna przyjaźń powoli wygasała, babci Gertrudy też już z nami nie było, jedyną iskierką pamięci pozostały zdjęcia i maleńka różyczka w doniczce na parapecie mojego pokoju. Mijały lata, dorastałam, skończyłam szkołę, studia, zakochałam się i założyłam rodzinę. W tym czasie moje ukochane róże pojawiały się w bukietach na Dzień Kobiet, czasem witały mnie z nieśmiałym całusem od pierwszej miłości czy wabiły swoim urokiem podczas letnich spacerów. Po urodzeniu synka zamieszkaliśmy z mężem w małym, starym domku. Dom wymagał całkowitego remontu i dużej dawki cierpliwości ale… za tym małym niepozornym domeczkiem rozpościerał się ogromny, opuszczony i zaniedbany ogród! Nasz skarb! Od pierwszej chwili dobrze wiedziałam jak chcę żeby wyglądał. Wiedziałam, że nie dla mnie równo przystrzyżone trawniczki i miejski minimalizm. Wiedziałam, że pragnę powrotu do tej ferii barw, do subtelnego zapachu moich ukochanych róż, do tej magii różanego ogrodu. 

Pierwszą różę otrzymałam od męża, czerwona i śliczna Ingrid Bergman zapoczątkowała powstanie naszego rozarium! Potem pojawił się wspaniały, szlachetny Mr. Lincoln– uratowany z wyprzedaży w markecie. W dniu moich urodzin do ogrodu dołączyły Alinka, Rumba i jedna z moich ulubionych Graham Thomas. Żeby moje piękności czuły się dobrze, zaczęłam czytać i dokształcać się w kwestii uprawy tych pięknych kwiatów- szukałam odpowiednich stanowisk, stosowałam odpowiednią ziemię, uczyłam się prawidłowego cięcia i dosadzałam pomocnych sąsiadów jak bukszpany czy lawendę. Rodzina i znajomi przyzwyczaili się już, że zamiast bukietów wolę aby sprezentowali mi nową zdobycz i śmieją się że zabawnie wyglądają taszcząc  na urodzinowe przyjęcie donicę z sadzonką zamiast eleganckich bukiecików prosto z kwiaciarni.

Mieszkamy tu już ładnych kilka lat, przez ten czas przybyło nas w domu, przybyło nam kotów, psów i wciąż przybywa róż. Każdego roku, wraz z moimi dziećmi starannie je przycinamy, nawozimy i pielęgnujemy a one wspaniale się nam odwdzięczają, cudownie kwitnąc. Teraz to Moje przepiękne róże towarzyszą moim dzieciom w ich zabawach, teraz to w Moim ogrodzie odbywają się piaskowe kąpiele z płatkami róż, spotkania z trzmielami i motylami chętnie odwiedzającymi nasz ogród. Teraz to moja córka wybiera ze mną nowe odmiany jakie upiększą naszą działkę i teraz to ona chowa się za nimi w zabawie. A ja uwielbiam chwile, gdy z moją ulubioną filiżanką herbaty rozsiadam się w ogrodowym fotelu a lekki, czerwcowy wietrzyk roznosi cudowną woń moich ukochanych róż i przypomina mi smak prawdziwego, beztroskiego dzieciństwa…smak szczęścia!

Jeśli i ty kochasz róże lub choć trochę się nimi zachwycasz , z pewnością zainteresuje Cię kilka ciekawostek: 

  • Ilość liści róż jest zawsze nieparzysta
  • Większość róż ma tylko 5 płatków, za to w hodowlanych odmianach znajdziemy ich aż do15
  • Rodologia to nauka o różach
  • Czerwona róża jest symbolem męczeństwa Jezusa Chrystusa
  • W pierwszy weekend września w Kutnie obchodzone jest Święto Róży
  • Rysunki róż można znaleźć na ścianach egipskich grobowców. Kwiat ten był poświęcony Izydzie
  • Angielska nazwa dzikiej róży, to dog-rose, ponieważ kiedyś była stosowana jako lek na wściekliznę
  • Owoce róży zawierają 20 razy więcej witaminy C niż cytryna
  • Według Biblii róża nie miała kolców, powstały one dopiero po upadku człowieka
  • Napar z róży wspomaga gojenie się małych ran i miejsc po wypryskach
  • Gościnność w domach islamskich wymaga by spryskać gościa przy wejściu wodą różaną
  • Hipokrates używał róż w celach leczniczych
  • Podczas uroczystości w roku 218 n.e. zwanej „ucztą Heliogabala”, 14-letni władca postanowił obsypać swoich gości płatkami róż. Ich ilość była tak przytłaczająca, że uczestnicy uroczystości zginęli przygnieceni ich nadmiarem
  • Z drzewa różanego produkuje się pudełka ozdobne, szkatułki, a nawet meble

Rating: 5.0/5. From 4 votes.
Proszę czekać...

Zostaw komentarz

67 − = 65