Szkodniki atakujące róże

poniedziałek, 27 czerwca , 2016|Choroby i Szkodniki|
Rating: 4.7/5. From 3 votes.
Proszę czekać...

Nikt ich nie lubi, a one i tak się pojawiają – szkodniki atakujące krzewy róż

Róże nie dość, że są piękne, to jeszcze bardzo często są niezwykle odporne na wszelkie choroby i szkodniki. Charakteryzują się też całkiem sporą odpornością na niskie temperatury. Ale czasami zdarza się tak, że potrzebują naszej pomocy, gdy na przykład z braku doświadczenia czy niewystarczającej wiedzy na temat uprawy, dopuścimy się niewłaściwych zabiegów. Takimi zabiegami mogą być niewłaściwe podlewanie, zbyt obfite, lub za skąpe nawożenie, no i oczywiście niewłaściwy dobór stanowiska. Takim błędem może też się okazać brak obserwacji naszych podopiecznych. Gdy przegapimy moment, w którym pojawią się na różach szkodniki, możemy je narazić na znaczne osłabienie a nawet ich całkowite wyniszczenie.

Najczęściej spotykane szkodniki atakujące róże

Bez wątpienia najpopularniejszym wśród tych niechcianych gości jest mszyca. Atakuje ona głównie młode, ledwo, co pojawiające się pędy i pąki kwiatowe. To dla niej bardzo łatwy łup. Młode pędy są miękkie i soczyste, sprawiają, że dostęp do soków komórkowych jest niemalże w żaden sposób niezabezpieczony. szkodniki atakujące róże - mszyceŁatwo jest przeoczyć początkową fazę ataku, gdyż młoda mszyca ma barwę zbliżoną do barwy liści, jest jasnozielona, z czasem zmienia kolor na czarny. Jednak w tym momencie po młodych listkach zostają już tylko strzępy. Nie jest też prawdą, że mrówki zwalczają mszycę. Okazuje się, że one żyją w pełnej symbiozie z mszycą, która w czasie żerowania wytwarza lepki, słodki płyn, który uwielbiają mrówki. Tak, więc mrówki nie niszczą mszycy, tylko wykorzystują produkt ich przemiany materii.
Zaatakowane rośliny słabiej się rozwijają, mają znacznie mniejszy przyrost a ich kwiaty ulegają deformacji. Mszyca pojawia się na roślinach już od maja, także obejrzyjmy dokładnie spodnie części młodych liści pędów i paków kwiatowych. Jak zwalczać tego szkodnika? Owszem, są naturalne metody, takie jak spłukiwanie ich czystą wodą, roztworem gnojówki przygotowanej z pokrzywy czy roztworu szarego mydła z wodą. Jednak wymagają one od nas sporej dyscypliny, zabiegi trzeba dość często powtarzać a i tak efekt może nie spełnić naszych oczekiwań. Niestety najskuteczniejsze w walce ze szkodnikami róż są środki chemiczne.

Pajęczyna na krzewach i jej sprawca

szkodniki atakujące róże - przędziorekNastępnym, równie często pojawiającym się szkodnikiem atakującym róże jest przędziorek chmielowiec. Niewielkich rozmiarów, bo zaledwie 0,5 mm, czerwony pajączek. Dorosły owad oplata swoją ofiarę, czyli różę cieniutką pajęczynką i tak jak mszyca, żywi się sokami z liści. Z czasem, zaatakowana roślina masowo zaczyna gubić liście. Samica przędziorka z dużym powodzeniem zimuje w ziemi, pod obeschniętymi liśćmi. Dlatego warto z owadem rozprawić się definitywnie. Do jego zwalczania najskuteczniejsze są środki chemiczne.

Ukryty najeźdźca skoczek różany 

Nieco mniej popularnym, aczkolwiek tak samo uciążliwym jak mszyca jest skoczek różany. Ten z kolei jest przebieglejszy. szkodniki atakujące róże - skoczekW jednym sezonie rozwijają się jego trzy pokolenia. Dwa pierwsze rozwijają się z jaj ulokowanych w nerwach liści. Natomiast trzecie sprytnie ulokowane zostaje pod skórką młodych pędów rośliny. Tam bezpiecznie i spokojnie spędzają okres zimowy, po to, aby na wiosnę ponownie zaatakować. Jak rozpoznać, że nasza róża została przez niego zajęta? Gdy na młodych listkach, wzdłuż nerwów pojawiają się plamki, sprawdźmy spodnią ich część, czy przypadkiem nie zagościł tam niewielkich rozmiarów, biały owad. Gdy dorasta, zmienia barwę na żółtawą i wyrastają im skrzydełka. Na młodych liściach róży żerują i larwy tego intruza i dorosłe owady. Gdy przegapimy początkową fazę i nie zastosujemy odpowiednich środków chemicznych, to po jego odwiedzinach z młodych liści zostaną tylko nerwy. Pozostała część liścia zostanie pochłonięta przez pasożyta. W przypadku skoczka różanego stosowanie naturalnych metod zwalczania jest zupełnie nieskuteczne.

Nimułka różana agresor liści różanych krzewów

Odmiany róż, które dobrze się czują w zacienionych lub częściowo szkodniki atakujące róże - nimułka różanazacienionych miejscach, gdzie wilgotność jest podwyższona, narażone są na odwiedziny nimułki różanej. Jak rozpoznać, czy nasz krzew został przez nią zaatakowany? Brzegi liści rośliny charakterystycznie zwijają się w rulonik. Dzieje się tak, dlatego, że samica nimułki, żeby złożyć jaja nakłuwa blaszkę liścia, tuż przy nerwie środkowym. Wówczas liść się zwija, a jaja w nim złożone – zazwyczaj jedno lub dwa, spokojnie mogą się rozwijać i przeistaczać w larwy. Walka z tym szkodnikiem atakującym róże jest nieco odmienna, niż walka z pozostałymi. W przypadku nimułki różanej a dokładniej w przypadku jej larw, jedyną skuteczną metodą jest usuwanie zainfekowanych liści i palenie ich. Z dorosłymi owadami możemy już sobie poradzić za pomocą środków chemicznych, które w przypadku larw są nieskuteczne.

Jeśli chcemy się cieszyć pięknymi, zdrowymi różami, powinniśmy, co jakiś czas uważnie się im przyjrzeć.gdy zaczynamy zwalczać szkodniki atakujące róże, które się już u nas zadomowiły, pamiętajmy o tym, żeby zbyt długo nie używać tego samego środka. Owady bardzo szybko się uodparniają na te preparaty i zupełnie im nie przeszkadzają w dalszym rozwoju.

Rating: 4.7/5. From 3 votes.
Proszę czekać...

2 komentarze

  1. Monika 1 lipca 2016 w 08:36 - Odpowiedz

    W zeszłym roku miałam dość duży problem z mszycami, póki co w tym roku jest spokój. Mam nadzieję, że już nie będę musiała tego przerabiać.

  2. Insector 16 sierpnia 2016 w 12:23 - Odpowiedz

    Nikt nie lubi szkodników na swoich kwiatach i nie tylko. Tak samo nie lubimy nieco innych w domach czy w ich bliskim otoczeniu. Bardzo dobre porady 🙂

Zostaw komentarz

+ 5 = 6