Małgorzata – moje róże, moja pasja

Strona główna/Róże 2019/Małgorzata – moje róże, moja pasja
Please wait...

Moje róże- moja pasja

Kiedy patrzę na moje róże, przypomina mi się książka „Mały Książę” I myślę sobie:„A kiedy już oswoisz swoją różę, stanie się dla Ciebie jedyna na świecie”. Która najpiękniejsza? Która najbardziej zapachem uwodzi? O której powiedzieć, że jest wyjątkowa? Każda piękna inaczej.

Różę historyczną Ghislaine de Feligonde zakupiłam w 2016 roku. Chyba poczuła się jak u siebie, bo odwdzięczyła się tysiącem różnobarwnych kwiatów. Maleńkie pomarańczowe pączki rozchylają się, jaśnieją, aż stają się białe. Na jednym krzewie równocześnie można dostrzec odcienie pomarańczy i bieli. Aż trudno oderwać wzrok. Burza kwiatów.

Róża rabatowa Bonica 82, niewielki krzew o bladoróżowych, delikatnych płatkach. Kwitnie obficie od czerwca do późnej jesieni, prawie bez przerwy. Dobrze komponuje się z odmianą  Alberich. Róże nie wymagają praktycznie żadnego nakładu pracy. Posadzone po kilka sztuk w rzędzie tworzą przyjemną dla oka rabatę.

Moja ulubiona to róża dzika Hansa rosa rugosa. Same zalety: łatwa w uprawie, szybko rozrasta się. Piękny, dorodny krzew. W czerwcu cały pokrywa się intensywnym różem. Potem dwa tygodnie przerwy  i znowu kwitnie praktyczne bez przerwy. Kwiaty duże, płatki delikatnie pomarszczone. Zachwyca wyglądem, ale zapach jest wyjątkowy, przypomina dzikie przydrożne  róże, Intensywny, słodki,  lekko korzenny. W upalne dni  wystarczy jeden płatek wrzucony do dzbanka z wodą, by poczuć delikatny przyjemny aromat różany.

Róża pnąca Sympatia rozrosła się w ciągu 4 lat, tak, że jej pędy sięgają już kilku metrów. Czerwona, pełna licznych pędów i rozgałęzień.

I mała niepozorna Swanny pełna niewielkich ale licznych małych różyczek. Rozpanoszyła się na pergoli. W upalne dni pergola wygląda, jakby była obsypana płatkami śniegu. Przyjemny jest odpoczynek wśród delikatnej bieli.

Cztery róże okazały się zagadką.  Zakupiłam w Waszej szkółce w  2015 roku kilka gatunków róż. Posadziłam przy przydrożnym  płocie  4 sztuki odmiany Ghislaine de Feligonde, nie było na nich pasków z nazwą krzewu.  A tu niespodzianka…róże zakwitły na różowo. Pojawiły się przepiękne, duże kwiaty z mnóstwem ciasno przylegających do siebie płatków. Zapach przecudny, intensywny, nie można przejść obojętnie.

Na koniec zacytuję jeszcze raz „Małego Księcia:„Idź popatrzeć na róże. Pojmiesz, że twoja Róża jest jedyna na świecie”

Pozdrawiam serdecznie

Małgorzata

1 komenarz

  1. Sylwia 14 września 2020 w 15:48 - Odpowiedz

    Cudowne

Zostaw komentarz